We czwartek (28.05) M. Kruszniak okupowała dyżurkę Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu w oczekiwaniu na rozmowę z Komendantem, który akurat przebywał służbowo poza miastem. Strajk został przerwany ok godz. 15, gdy pani Kruszniak po blisko pięciu godzinach siedzenia na podłodze źle się poczuła i skorzystała z usług tutejszego Pogotowia Ratunkowego.
Podobne Artykuły- Szpital będzie miał własną karetkę...
- Napadało śniegu - karetki w zaspach...
- Odszedł Jan Mechło...
- Petenci skarżą się na schody przed pocztą...
- Okupacja sowiecka, zamiast wyzwolenia...
Szczęście: miłe uczucie, wyrastające z obserwacji niedoli innych.
—





